Print

niedziela, 17 lipca 2016

Bycie tu i teraz - czy to dla mnie?

Słyszałeś pewnie nie raz o tym słynnym byciu tu i teraz, o oddychaniu i koncentrowaniu się na chwili obecnej. No tak, na pewno słyszałeś, bo wiele się o tym mówi. Tylko że trudniej z wykonaniem, ponieważ chociaż wydaje się to nawet interesujące, to jednak nie na tyle, by sobie tym TERAZ zaprzątać głowę, i… odkładamy to ( o ironio!!!) na później :)


Dziś proponuję Ci przyjrzeć się temu bliżej, nie żebyś od razu musiał próbować, nie, nie - spokojnie. Najpierw zobacz czym jest bycie tu i teraz, i sam zdecydujesz czy przypadkiem dla swojego własnego komfortu nie warto spróbować :)


W naszym codziennym życiu, biegu do pracy, z dzieckiem do przedszkola, w biegu do szkoły czy też na wakacjach, mamy wciąż czymś zaprzątniętą głowę. Wciąż myślami jesteśmy gdzieś „tam”, a rzeczy robimy często automatycznie. Znamy je doskonale, wiec nie koncentrujemy się na nich, bo na czym się koncentrować? Na szybkim wstawaniu z łóżka po 15 tym dzwonku budzika? Na myciu zębów czy przygotowywaniu śniadania? Zamykaniu drzwi? Itd itp… Przecież to wszystko znamy dokładnie, robimy automatycznie dzień w dzień.

Biegnąc do autobusu z kawą w ręku, nie zwracamy uwagi na to kogo i co mijamy, bo przecież się spieszymy, mamy priorytet: być na czas w pracy. No i ok, tylko czy nasz dzień nie dawałby nam więcej satysfakcji, spełnienia i radości, gdybyśmy rozpoczęli i przeżyli go trochę inaczej niż zwykle? Ale jak? Jeśli już na dzień dobry jesteś nie w sosie, że trzeba tak wcześnie wstać, że znów do pracy, że znów to samo, stres itd. itp., to cały dzień będzie właśnie taki, nie w sosie. A jak będzie wyglądać Twój następny dzień? Dokładnie tak samo, jak go sobie dziś wymyślisz. Pamiętasz?


TWOJE MYŚLI TWORZĄ TWOJĄ RZECZYWISTOŚĆ


Więc, żeby myśli były pozytywne, należy się ZATRZYMAĆ i pomyśleć pozytywnie. Jeśli nie będziesz mieć świadomości, że to Ty sam wybierasz swoje myśli i wkręcasz się albo w pozytywne, albo w negatywne, to zazwyczaj będziesz myśleć negatywnie i zawsze wszystko będzie be, zawsze będzie to czyjaś wina, że Ci coś nie wyszło. A tak być nie musi! Zatrzymaj się na chwilę, albo inaczej, jak tylko otworzysz rano oczy, nie wstawaj od razu wściekły z myślą, że pewnie leje, albo że szef się dziś znów do czegoś przyczepi, albo, że…. POCZEKAJ Z TYM, ZRÓB INACZEJ TYM RAZEM. Możesz nastawić budzik wcześniej, żeby nie stresować się spóźnieniem do pracy. I jeszcze w łóżku powitaj nowy dzień, przypomnij sobie, że ma on tylko 24 godziny i tylko od Ciebie zależy jak je wykorzystasz. Czy pozwolić komuś, by Ci je zrujnował, czy pójść w kierunku uprzyjemniania sobie i innym tych 24 godzin. Weź głęboki oddech, uśmiechnij się do siebie i powiedz sobie za Ewą Foley:


''DZIŚ JEST PIERWSZY DZIEŃ RESZTY MOJEGO ŻYCIA!''


Wstanę zatem z uwagą, przygotuję spokojnie zdrowe śniadanie dla siebie samego, lub też dla całej rodziny, z uśmiechem i (uwaga!) z uwagą zjem/zjemy poranny posiłek i tym razem będę zwracał swoją świadomość jak często tylko się da (kiedy sobie przypomnę) na szczegóły, które normalnie nie mają dla mnie żadnego znaczenia. Będę tu i teraz całym sobą, w możliwie każdej chwili… Nie jesteś do tego przyzwyczajony, pewnie nie raz będziesz się przyłapywał na odbieganiu myślami w przyszłość (martwieniu się, co będzie gdy…), lub też wracaniu do przeszłości (wkręcaniu się w stare urazy, bo on/ona mi coś tam kiedyś zrobił/a). W obu przypadkach na zdrowie Ci to nie wychodzi, a tracisz najwartościowszą chwilą obecną, właśnie tu i teraz. To w chwili obecnej jesteśmy teraz, tylko teraz masz możliwość obserwowania wszystkiego, co wokół Ciebie się dzieje: słuchania szumu morza, ulubionej muzyki czy śmiechu dziecka, powąchania kwiatów z ogródka sąsiadów i rozkoszowania się pysznym obiadem czy też soczystą, słodką pomarańczą, właśnie teraz masz możliwość powiedzieć komuś coś miłego lub nawet, że jest dla Ciebie bardzo ważny. Jutro, nawet za minutę może być już za późno… Pomysłów na początek jest mnóstwo, najważniejsze jest wracać myślami do chwili obecnej najczęściej jak tylko się da :) Obserwować, czuć, patrzeć, akceptować…



Na początek możesz postanowić :

- dziś mijając sąsiadkę na schodach, oprócz zdawkowego dzień dobry, uśmiechnę się do niej i dodam coś miłego, spojrzę na nią i wyrażę swoje zainteresowanie i sympatię
- zwrócę uwagę na smutną minę koleżanki w pracy, która nigdy nie narzeka, ale dziś chyba coś jest nie tak, warto zapytać, czy nie chce pogadać
- w przerwie na lunch wybiorę się w inne miejsce, niż zwykle, żeby odkryć ze zdziwieniem nową kafejkę
- zadzwonię do 3 dawno nieodwiedzanych znajomych i serdecznie zapytam co u nich słychać
- kupię niewielki upominek komuś kogo lubię i wręczę mu niespodziewanie
- dziś też zrobię mocne ćwiczenie – napiszę listę wdzięczności: wszystkich rzeczy, za które jestem wdzięczny: od pysznej kawy, którą teraz pije do wspaniałych przyjaciół, których mam wokół siebie
- jestem pewna, że kolejne przykłady same do Ciebie przyjdą…. :)


Możliwości jest tak wiele…. A to, co dostajesz w zamian czyli totalna świadomość tego, co się wydarza wokół Ciebie jest niewspółmiernie większa od ciągłego biegu i stresu, oraz wrażenia, że wszystko się dzieje poza Tobą. Stale się spieszysz i dosłownie gonisz za szczęściem, odpoczynkiem i spokojem.

Szczęścia nie znajdziesz gdzieś tam i kiedyś tam, ono jest tu i teraz… Bądź więc tu i teraz, uśmiechnij się do nieznajomej osoby i życz jej miłego dnia :)


Ja Tobie również życzę miłego dnia :)
Ellie,
W imieniu szerokiej Perspektywy Dublin

PS. Jeśli chcesz dowiedzieć się jakie warsztaty organizujemy wkrótce, zerknij tutaj



niedziela, 10 lipca 2016

Zrób sobie Raw Food weekend



Taki mały eksperyment. Kilka tygodni temu załoga Szerokiej Perspektywy Dublin wybrała się na wspólny weekend. Gdzieś na wieś. Do małego gospodarstwa agroturystycznego. A wszystko po to, by trochę odpocząć i poeksperymentować z wegańską dietą surową po raz pierwszy w życiu.
Zabrałyśmy ze sobą:
  • wyciskarkę do soków i blender
  • mnóstwo warzyw, owoców i orzechów
  • kilka przepisów
  • dużo entuzjazmu, otwartości i ciekawości tego, co nowe i nieznane

Co nas zaskoczyło, a przy tym obaliło kilka mitów krążących wokół raw food?
  1. Wcale nie byłyśmy głodne, ani przez chwilę.
  2. Samo przygotowanie i przyrządzanie potraw nie zajęło aż tak dużo czasu ile się spodziewałyśmy. Szło naprawdę szybko i sprawnie.
  3. Sprzątanie i zmywanie było o wiele łatwiejsze i przyjemniejsze niż zazwyczaj.
  4. Wcale nie byłyśmy apatyczne i zmęczone, wręcz przeciwnie - rozpierała nas energia.



Rezultaty weekendowego eksperymentu, czyli co robimy dalej z raw food?
  • część załogi stwierdziła, że dieta surowa nie spełnia ich oczekiwań
  • część postanowiła wprowawdzić więcej raw food do swojej tradycyjnej diety
  • prawie połowa Szerokiej Perspektywy przeszła na taki sposób żywienia i stosuje go z powodzeniem w 80%+ już od kilku tygodni!
  • na razie wśród nas  nie ma ani dietetyków ani kucharzy, za to stwierdzamy zgodnie, że dla nas jest to dieta lekka, łatwa i przyjemna
  • trzy dni eksperymentowania były dla nas świetną przygodą, nasze ulubione przepisy znajdziesz na końcu artykułu.

Ten artykuł nie jest pracą badawczą na temat kilku królików doświadczalnych, które jadły marchewki i sałatę przez cały weekend. Jest raczej opisem naszego weekendu z wegańskim twistem. Z pewnością wegańska dieta surowa nie jest dla każdego. Zanim zdecydujesz się na zmianę diety, poczytaj o tym. A tymczasem jeśli masz ochotę na zmiany, chcesz czegoś nowego i ekscytującego to spróbuj. Możesz na przykład zorganizować sobie w domu Raw Food Weekend. Pobawić się w szefa kuchni i wypróbować dania, których nigdy dotąd nie jadłeś.
Miłego eksperymentowania !



Dziękuję serdecznie następującym osobom za ich kulinarną twórczość w internecie:  RAWstauracja i Ewelina Stepnicka.  Byliście dla nas wspaniałą inspiracją tego weekendu.



Przepisy Raw Food od początkujących


Śniadanie:
  • Zblenduj jednego banana ze szklanką wody i dwoma daktylami. Tak powstałe mleko posyp garścią suszonych morw
Zupa cukiniowa:
  • Zblenduj jedną cukinię, pół ogórka, pół awokado z odrobiną selera naciowego, soli i pieprzu i odrobinę chilli. Zupę posyp pestkami dyni i słonecznika
Budyń czekoladowy
  • Zblenduj: namoczone przez kilka godzin nerkowce z bananem, odrobiną wody, miodu i wanilii. Budyń posyp posiekanymi migdałami
Gruszkowe rafaello
  • Pokrój w dużą kostkę gruszki, dodaj cynamon, rodzynki i sporo wiórków kokosowych

Kokosanki
  • Zmieszaj razem: 200g wiórków kokosowych, 2 łyżki kakao, 2 łyżki miodu i 2 łyżki oleju kokosowego. Z tak powstałej mieszanki staraj się zrobić kulki. Włóż je na 1 minutę do zamrażalnika, i ponownie uformuj. Pomoże Ci w tym wcześniejsze schłodzenie


Pesto bazyliowe
  • Przygotuj makaron: cukinię pokrój we wstążki używając noża do obierania ziemniaków
  • Zblenduj pesto: orzechy włoskie, oliwa, sporo bazylii, trochę szpinaku i zielonej pietruszki, sól, pieprz


fot. Iza Gojko
fot. Iza Gojko
fot. Iza Gojko
 
fot. Iza Gojko

PS. Jeśli chcesz dowiedzieć się jakie warsztaty organizujemy wkrótce, zerknij tutaj



Pozdrawiam i powodzenia,


We własnej osobie Anna,
W imieniu załogi Szerokiej Perspektywy Dublin


niedziela, 26 czerwca 2016

JAK AKTYWOWAĆ I HARMONIZOWAĆ W SOBIE ENERGIĘ ŻYCIOWĄ – CZYM SĄ CZAKRY

„Bóg umieścił drabinę przed naszymi stopami, musimy wspiąć się po niej krok po kroku” – Rumi,  XIII wiek.


Tak właśnie możemy rozumieć czakry - są one szczeblami drabiny prowadzącej do uzdrowienia i samorozwoju, aby doświadczać i cieszyć się pełną życia.

Niniejszy artykuł jest wprowadzeniem do cyklu rozważań poświęconych czakrom. Kolejne artykuły z tej tematyki będą dedykowane indywidualnie każdej z 7 głównych czakr: podstawy, krzyża, splotu słonecznego, serca, gardła, trzeciego oka i korony.

Zgodnie ze starą mądrością: Gdy słyszymy – zapominamy, gdy widzimy – zapamiętujemy, ale dopiero gdy doświadczamy – rozumiemy, artykuły poświęcone czakrom utrzymane będą w w formie ćwiczeń i refleksji, które podczas wykonywania w sposób naturalny zintegrują się z naszą codziennością.

Czym zatem są czakry?

Czakry to wirujące skupiska subtelnej energii, rozmieszczone wzdłuż kręgosłupa od jego podstawy do korony głowy człowieka. Odpowiedzialne są one za regulowanie i harmonizowanie przepływającej przez nas energii. Czakry występują u każdego, choć u niektórych z nas, ich funkcje mogą być zaburzone. Na poszczególnych etapach życia, mogły wystąpić zdarzenia, blokujące swobodny przepływ energii - ekstremalnym przykładem mogą być tutaj traumy. Bezpośrednią manifestacją blokad w naszym życiu są np. choroby, niepowodzenia czy problemy w relacjach z innymi i z samym sobą.

Co to znaczy pracować z czakrami?

Praca z czakrami polega na przywracaniu i utrzymywaniu harmonii w relacji do każdej z czakr oraz miedzy nimi, co w praktyce sprawia, ze stajemy się świadomi coraz to rozleglejszej perspektywy.
Analizując każdą z czakr i obserwując, jak manifestuje się ona w naszym życiu, możemy rozpoznać i usuwać blokady, które są odpowiedzialne za zaburzenie ich harmonii.

Aktywacji i rozwojowi poszczególnych czakr przyporządkowane są konkretne etapy z pierwszych 30 lat życia, cykl ten następnie jest powtarzany po ukończeniu 30 lat i kolejna iteracja przypada na czas po 60 urodzinach. I tak na przykład czakra podstawy rozwija się od okresu prenatalnego do 4 roku życia i zdarzenia oraz ludzie z tego etapu maja ścisły związek z naszym doświadczeniem życia z poziomu tej czakry; dla czakry korzenia jest to okres od  4 do 8 lat, splotu słonecznego 8 do 12 lat, serca 12-16 lat, czakrze gardła odpowiada okres pomiędzy 16 a 22 rokiem życia, czakra trzeciego oka rozwija się w wieku 22 do 26, natomiast czakra korony pomiędzy 26 do 30 rokiem.

Teraz zapraszam do zapoznania się z krótkim przeglądem poziomów energetycznych, aby zdać sobie sprawę, który z obszarów jest aktualny dla ciebie.

Czakra podstawy jest pierwszą z głównych czakr i zarazem miejscem gdzie najskuteczniej jest zacząć drogę rozwoju. Jej kondycja wskaże jak czujemy się sami ze sobą, jak postrzegamy świat i nasze miejsce w nim. Czakrę tę wyraża kolor czerwony.
Miejscem, do którego mamy potencjał dotrzeć przez aktywowanie tego obszaru energii są stabilność i bezpieczeństwo, pewność siebie oraz świata. Czakra ta, jak sama nazwa wskazuje, jest bazą umożliwiającą rozwój na wyższym poziomie duchowym.

Czakra krzyża jest centrum naszych emocji, elastyczności i zdolności adaptacyjnych oraz wewnętrznego balansu. Kolorem ją reprezentującym jest pomarańczowy.
Praca z tą czakrą zapewni balans na poziomie emocji, wolność, radość i swobodę. Ściśle wpłynie także na odbieranie i wyrażanie własnej seksualności.

Czakra splotu słonecznego jest reprezentowana kolorem żółtym. Optymalne jej funkcjonowanie manifestuje się dostatkiem, skutecznością w działaniu, współdziałaniem, samoświadomością oraz poczuciem szczęścia.

Czakra serca, reprezentowana kolorem zielonym i różowym, wprowadza poczucie  harmonii, miłości, akceptacji, zrozumienia oraz wybaczenia.

Czakra gardła, wizualizowana jako kolor niebieski, reprezentuje  komunikacje werbalną i niewerbalną, twórczość, szczerość i otwartość w wyrażaniu swoich myśli i pragnień.

Czakra trzeciego oka wiąże się z intuicją i mądrością, wyobraźnią oraz jasnowidzeniem. Reprezentuje ją kolor indygo.

Czakra korony wyraża się kolorem fioletowym i wiążą się z rozumieniem rzeczywistości w głęboki, duchowy sposób, szeroką świadomością oraz poczuciem łączności z wszechświatem.
Jak widzicie każda czakra ma swój czas rozwoju, do którego będziemy się odwoływać bezpośrednio na drodze do zrozumienia i uzdrawiania czakr oraz kolor, którym będziemy otaczać się pracując z daną czakrą, a także obszar oddziaływania potrzebujący uzdrowienia.

Na więcej zapraszam już niebawem w kolejnej części poświęconej czakrze podstawy :)

Marta W,
W imieniu Szerokiej Perspektywy Dublin


niedziela, 19 czerwca 2016

Szeroka Perspektywa Dublin zaprasza na warsztaty z Refleksologii 01.07.2016 (piątek)


Refleksologia - nauka czy sztuka

Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tematem Twoich stóp, że to one są najważniejszą częścią twojego ciała?
Czy myślałeś o swoich stopach jak bardzo są ważne, ile rzeczy byś nie zrobił(a), gdybyś nie miał(a) stóp?
Hm....chyba nie, pewnie nie było potrzeby...
Myślałam kiedyś tak samo - dopóki nie zainteresowałam się refleksologią.

Już w starożytnym Egipcie wykonywano zabiegi na stopach, czy to profilaktycznie czy tez dla wzmocnienia leczenia.
My prawdopodobnie nie znalibyśmy tej formy wspierania zdrowia, gdyby nie pewna kobieta - Enuice D. Ingham, żyjąca w latach 1889 – 1974, która odkryła refleksologie stop dla współczesnego jej świata.
I z całym szacunkiem dla tego odkrycia, ciesze się, że tak się stało i tak zostało, ba - jeszcze się rozwinęło :)
fot. Jola Gas
Choć należy pamiętać, ze Refleksolog nie jest lekarzem, (chyba ze skończył medycynę), nie stawia diagnoz i nie leczy, to w wielu przypadkach wspiera leczenie lub zapobiega rozwijaniu się choroby.


Cóż to takiego jest ta refleksologia?

Dla mnie refleksologia jest nauką i sztuką jednocześnie:
· nauką, bo dotyka naszego organizmu, naszej fizjologii, wszystkich układów i narządów naszego ciała,
fot. Jola Gas
· sztuka, ponieważ umiejętności terapeuty wpływają  bezpośrednio na skuteczność zabiegów.
Kiedy przyglądasz się swoim stopom, trudno jest sobie wyobrazić, że są one takim "mikrokosmosem" naszego organizmu, prawda?
Otóż zabiegi refleksologiczne stóp pobudzają cały organizm do jego prawidłowej pracy. Doprowadzamy nasz organizm do równowagi poprzez impulsywne uciskanie odpowiednich receptorów - odpowiedników poszczególnych narządów.
Jednakże nie staje się to po jednym zabiegu.
Pomyśl, jeśli przez wiele lat "pracowałeś" na swoje rożne dolegliwości zdrowotne lub po prostu na ciągły stres i zmęczenie, to jeden zabieg nie zadziała, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Refleksolog również pomaga i uczy wprowadzania pozytywnych zmian w stylu życia. Jeśli dzieje się coś niepokojącego w organiźmie, to aby powrócić do "normy", trzeba niejednokrotnie gruntownie spojrzeć na siebie i swoje życie i zmienić nawyki dotyczące na przykład odżywiania, oddychania lub gimnastyki.
fot. Jola Gas

Warsztaty, które mam przyjemność prowadzić, będą właśnie o pozytywnych zmianach, które można a nawet powinno się wprowadzić w swoim życiu.
Dowiesz się:
· jak wygląda "Mapa Stóp" (kiedy ja zobaczyłam ją po raz pierwszy byłam naprawdę zdziwiona)
· jak być bardziej świadomym własnego ciała i zdrowia jak się wspomagać poprzez dietę i ćwiczenia - te gimnastyczne, oraz wewnętrzne - ze samym sobą
· jak można sobie pomagać w nagłych sytuacjach: jak na przykład atak migreny, bóle menstruacyjne czy stres  
Będę również odpowiadać na pytania - zatem nie wahaj się pytać, jeśli będziesz miał(a) wątpliwości.
Wiem, ze jest również przygotowywana niespodzianka.
Zatem, już dzisiaj zaplanuj ten piątkowy wieczór na spotkanie z refleksologia oraz ludźmi, którzy tak jak Ty, chcą posłuchać o tej metodzie medycyny niekonwencjonalnej, która poprawia nasze zdrowie, wspomaga nasz organizm i doprowadza wszystkie układy do homeostazy.
Zapraszamy serdecznie
Jola Gas i Ekipa Szerokiej Perspektywy

niedziela, 12 czerwca 2016

Czy warto być asertywnym - cześć praktyczna

Witaj ponownie :) Czy już się ze sobą zaprzyjaźniłeś? Dlaczego pytam? Odpowiedź znajdziesz w pierwszej części artykułu o asertywności, czytaj tutaj.
 
Jeśli już polubiłeś siebie i masz odwagę bronić swoich poglądów i wartości, jeśli szanujesz siebie tak samo jak innych i masz zamiar jasno i otwarcie mówić „nie” kiedy tak czujesz, to teraz przedstawię Ci teraz kilka pomysłów na wprowadzenie asertywności do Twojego życia. Gotowy?
Jak wspominałam w poprzednim artykule - pamiętaj, że nie staniesz się asertywny w ciągu jednego dnia. To proces, idziesz małymi kroczkami, ale jeśli tylko zaczniesz… dojdziesz do celu!
Czy jesteś pewien, że wiesz dokładnie czym jest asertywność i naprawdę chcesz być asertywny? Jeśli tak - ok, czytaj dalej. Jeśli nie, to wiedz, że bez Twojej samoświadomości i woli do jakiejkolwiek zmiany w swoim życiu, nic z tego nie wyjdzie.
Twoje myśli tworzą Twoją rzeczywistość. Jeśli dziś będziesz myślał i próbował stać się asertywnym – jutro się nim staniesz :)

Zawsze bądź sobą. Bądź autentyczny w życiu. Uśmiechaj się i myśl pozytywnie. Szczery uśmiech jest podstawą każdej relacji, podobnie jak kontakt wzrokowy z rozmówcą. Pokazujesz w ten sposób swoje zainteresowanie.


JAK KOMUNIKOWAĆ SIĘ ASERTYWNIE ?

Komunikuj swoje myśli i potrzeby, bez czekania, aż ktoś się domyśli. Niech swoboda i naturalność bije z Twoich ust. A zanim zaczniesz komunikować, zawsze weź głęboki oddech, przypomnij sobie, że jesteś równie wartościową osobą jak Twój rozmówca  i  wtedy życzliwie, stanowczo i naturalnie odezwij się. Staraj się być empatyczny, pielęgnuj w sobie dobroć i życzliwość do innych ludzi, bo  jeśli Ty będziesz na nich otwarty, oni też się bardziej otworzą.

Przygotuj sobie kilka krótkich „wstępów do rozmowy”, tak żebyś mógł je wykorzystać w nagłej sytuacji, na przykład gdy chcesz zapytać o drogę czy zwrócić komuś uprzejmie uwagę. Przykładem takiego wstępu do rozmowy może być: jestem tu pierwszy raz, pomógłbyś mi….?
A jak się odezwać, gdy np. nie masz pojęcia jak odmówić? Asertywny komunikat odmowy można podzielić na 3 części:   
- wyrażenie szczerej empatii, czyli zakomunikowanie rozmówcy, że doskonale rozumiesz jego trudną  sytuacji (prośbę)   
- wyrażenie własnych potrzeb i  zakomunikowanie rozmówcy  Twoich uczuć  związanych z tymi potrzebami
- wyrażenie decyzji czyli grzeczna odmowa
Obserwuj siebie, gdy tylko chcesz wyrazić własne zdanie, odmówić czy zapytać o coś. Zobacz co się dzieje w Twoim ciele, jak się czujesz. Obserwacja swoich reakcji na myśl o byciu asertywnym pomoże Ci zamienić zachowanie pasywne na asertywne. Będziesz tego coraz bardziej świadomy.

ĆWICZENIA

  • Zrób teraz następujące ćwiczenie: zamknij oczy i wyobraź sobie, ze poprosiłeś kogoś o przysługę, i ten ktoś Ci asertywnie odmówił. Jak się czujesz? A po godzinie czasu od tej sytuacji? A na drugi dzień jak się czujesz? Pamiętasz jeszcze? To już chyba nie ma aż tak dużego znaczenia? Tak samo poczuje się osoba, której Ty asertywnie odmówisz. To nie koniec świata! Nadal będzie Cię lubić, będzie Cię
        nawet bardziej szanować.

  • Codziennie rób notatki dotyczące sytuacji, w których postąpiłeś asertywnie, i w których jeszcze nie miałeś odwagi tego zrobić.

  • Poćwicz z przyjacielem te scenki, w których nie udało Ci sie być asertywny. Poproś  o feedback. Ćwicz dalej, aż przyjaciel będzie zadowolony z Twojej asertywnej odpowiedzi.

  • Możesz również  odgrywać scenki przed lustrem wyobrażając sobie, że już jesteś w pełni asertywny. Im częściej będziesz ćwiczył przed lustrem, tym więcej pewności nabierzesz i łatwiej będzie Ci postępować asertywnie w codziennym  życiu.

Życzę Ci powodzenia! Pamiętaj  -  powoli, małymi kroczkami, ale codziennie, i ani się obejrzysz, a będziesz należał do grona asertywnych szczęśliwców, którzy wiedzą czego chcą i potrafią o tym mówić :)

Ellie,
W imieniu załogi Szerokiej Perspektywy Dublin


PS. Jeśli chcesz dowiedzieć się jakie warsztaty organizujemy wkrótce, zerknij tutaj