Print

środa, 5 października 2016

Jak ważna w życiu jest Twoja samoakceptacja

    


     Czy jest Ci znajome pojęcie samoakceptacja? A czy wiesz jak duże znaczenie ma Twoja samoakceptacja w Twoim życiu? Ogromne! Od niej się wszystko zaczyna… bo jeśli nie akceptujesz siebie takim jaki jesteś, to nigdy nie będziesz się czuć spełniony i szczęśliwy.

    Powiesz mi teraz pewnie: jak mam zaakceptować to, że jestem gruby,  leniwy, nie mówię po angielsku, nie dostałem się na studia, popełniam gafę za gafą, złoszczę się bez przerwy na szefa itd...? Powodów do braku akceptacji faktów z Twojego życia może być mnóstwo! Tak samo negatywnych, jak i pozytywnych na szczęście. Bo to, że jesteś utalentowany, przystojny, najlepiej grasz w szachy itd. też bardzo często nie jest przez Ciebie akceptowane. Tak tak, nie wypieraj się :)

    OK, to ja Ci na to powiem tak: akceptować nie znaczy lubić. Nie namawiam Cie, żebyś polubił swoją nadwagę, niewygodne emocje, z którymi sobie nie radzisz czy porażki życiowe. Akceptować siebie znaczy być po swojej stronie. To odmowa bycia  swoim wrogiem. Każdy z nas ma wiele rzeczy w sobie, które mu się nie podobają, których wręcz nie znosi, które za wszelka cenę chce ukryć, wyprzeć. Niektórzy tak głęboko odrzucają siebie, że nie może być mowy o rozwoju osobistym w ich życiu. Moment, w którym  zdecydujesz się zaakceptować siebie w 100%, to początek nowej drogi, to moment, w którym jakby rodzisz się na nowo z możliwościami rozwoju, odkrywania siebie; gdzie Twoje poczucie własnej wartości wreszcie zaczyna rosnąc i  zaczynasz przygodę z  byciem Tu i Teraz.
      Jeśli np. nie przyznajesz się do popełnionego błędu, to prawdopodobnie popełnisz go ponownie. Jeśli jednak go zaakceptujesz, przyznasz się do niego, przeanalizujesz, wyciągniesz wnioski, to jest ogromna szansa, że w przyszłości już go nie popełnisz.
         Gdy np. czujesz złość, frustracje lub gniew, nie trzeba ich tłumić, pobądź z tymi uczuciami, przyjrzyj się im, doświadcz ich w pełni, zaakceptuj, to są Twoje uczucia, masz do nich prawo. Źle się odżywiasz? OK. Źle się odżywiasz. Nie zmienisz złych nawyków żywieniowych, jeśli najpierw się do nich nie przyznasz.
          Po prostu zaakceptuj. To fakty. Jest jak jest. I teraz dopiero, gdy poczujesz, że niczego w Twoim życiu nie ukrywasz, nie wypierasz się niczego, nie wstydzisz i przez to ukrywasz… Dopiero teraz możesz zacząć nad tym pracować, dopiero po akceptacji, przyznaniu, że jesteś taki, a nie inny, nie idealny, ale właśnie taki: z wadami i niedoskonałościami, i z talentami również… Dopiero wtedy napięcie puszcza i możesz zacząć coś zmieniać w swoim życiu. Zmieniać tak, żeby się sobie bardziej podobać, żeby się pokochać i być swoim najlepszym przyjacielem!

Ćwiczenie N. Branden'a

     Na koniec polecam Tobie ćwiczenie, które proponuje Nathaniel Branden w „6 filarach poczucia własnej wartości”. Dla niektórych może być ono na początku dość trudne, ale uwierz, że po 2 tygodniach czekają Cię niezwykłe efekty, np.:
- nawiązujesz bardziej harmonijny związek z samym sobą,
- wzrasta Twój szacunek do siebie,
- wzrasta motywacja do zmian,
- stajesz się silniejszy i bardziej zrelaksowany.

    Zgodnie z powyższym ćwiczeniem codziennie rano przez minimum 2 minuty stoisz przed lustrem przyglądając się sobie i obserwując uczucia jakie Ci towarzyszą. Najlepiej wykonywać to ćwiczenie nago. Jeśli poczujesz zdenerwowanie lub złość  patrząc na poszczególne partie ciała, bo widzisz np. oznaki starzenia czy defekty, to zapewne będziesz chciał jak najszybciej uciec i zaprzeczyć pewnym aspektom siebie. Ćwiczenie polega na tym, by jednak nie uciekać i powoli oddychając powtarzać spokojnie i świadomie: „pomimo defektów i niedoskonałości, akceptuję siebie bez zastrzeżeń i całkowicie”. Powoli dzień za dniem, wydłużaj te kilka minut, doświadczaj wypowiadanych słów i akceptuj siebie, swoje ciało, swoje emocje i uczucia. Akceptuj bez zaprzeczania i unikania, jest jak jest, taka jest rzeczywistość…

       Życzę Ci powodzenia i wierzę, że Twoja samoakceptacja będzie krokiem milowym na drodze rozwoju osobistego :)

Ellie,
W imieniu ekipy Szeroka Perspektywa,
   
  

Jeśli chcesz dowiedzieć się jakie warsztaty organizujemy wkrótce, zerknij tutaj

wtorek, 20 września 2016

Siedem Praw Wszechświata

                    


Tam gdzie kierują się kroki Mistrza, otwierają się uszy gotowe na jego Naukę”.

„Kiedy uszy ucznia są gotowe słuchać, pojawiają się usta, aby wypełnić je mądrością”.

Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym, jakimi prawami rządzi się świat, w którym żyjemy? Czy nurtują Cię pytania, dlaczego pewne sytuacje, czy wydarzenia przebiegają w taki, a nie inny sposób? Czy chciałbyś lepiej rozumieć zjawiska zachodzące wokół Ciebie?

Jeśli tak, to zapraszam Cię do zapoznania się z Kybalionem, czyli Siedmioma Prawami Hermetycznymi spisanymi w 1908 roku, przez anonimowe osoby, podpisujące się jako Trzej Wtajemniczeni. 

Kybalion jest zbiorem Uniwersalnych Praw rządzących światem, o których nauczano już w Starożytnej Grecji i Egipcie, i które znaleźć można również w pismach Wedyjskich Starożytnych Indii.

“Praw Prawdy jest siedem; ten, kto je zna rozumiejąc, posiada Magiczny Klucz, pod którego dotykiem wszystkie Drzwi Świątyni stają otworem”.

Siedem Praw Hermetycznych, na których została oparta filozofia hermetyczna to:

I. Prawo mentalizmu (umysłowości): “Wszystko jest umysłem; Wszechświat jest Mentalny; Wszechświat złożony jest z myśli”.
W tym prawie zawarte jest wszystko to, co niewidoczne dla oczu, np. wibracja, energia i moc, które zgodnie z tym prawem, podlegają woli Umysłu.

II. Prawo zgodności: “Jak na górze, tak i na dole; Jak na dole, tak i na górze”.
Według tego prawa wszystkie zjawiska zachodzące w życiu są w zgodności na wszystkich płaszczyznach; materialnej, mentalnej i duchowej. “Tak samo jak znajomość zasad geometrii pozwala człowiekowi na mierzenie odległych słońc i ich ruchów, nie ruszając się z obserwatorium, tak samo znajomość prawa zgodności pozwala człowiekowi inteligentnie wnioskować - od tego, co znane, do tego, co nieznane”.

III. Prawo wibracji: “Nic nie spoczywa; Wszystko się porusza; Wszystko jest w ruchu; wszystko wibruje”.
Jedyną stałą rzeczą jest zmiana. Energia  jest w ciągłym ruchu, wciąż wibruje, tylko z różną częstotliwością. Na tym prawie oparte jest Prawo Przyciągania, które mówi o tym, że podobna wibracja czy energia przyciąga podobną. Każdy człowiek swoją energią wpływa na zmiany energii w świecie i w innych ludziach.

IV. Prawo biegunowości (dwoistości): „Wszystko jest podwójne; wszystko ma swoje bieguny; wszystko tworzy parę ze swoim przeciwieństwem; podobne i niepodobne są tym samym; przeciwieństwa są identyczne w swojej naturze, lecz różne w stopniu; skrajności się spotykają; wszystkie prawdy są jedynie półprawdami; wszystkie paradoksy da się pogodzić”.
Wszystko to, co wydaje nam się skrajnie różne jak np. miłość i nienawiść, są tylko przeciwnymi biegunami tej samej rzeczy.

V. Prawo rytmu: „Wszystko płynie, na zewnątrz i do środka; wszystko ma swoje pływy; wszystkie rzeczy wznoszą się i upadają; ruch wahadła manifestuje się we wszystkim; miara wychylenia w prawo jest miarą wychylenia w lewo; rytm się kompensuje”.
Prawo to mówi o tym, że we wszystkim dokonują się zwroty i przemiany. Czasem zmiany w życiu mogą wydawać się negatywne, by w efekcie końcowym osiągnąć to, co najlepsze.
VI. Prawo przyczyny i skutku: „Każda przyczyna ma swój skutek; każdy skutek ma swoją przyczynę; wszystko dzieje się według Prawa; przypadek to jedynie nazwa dla nierozpoznanego Prawa; istnieje wiele płaszczyzn przyczynowości, lecz nic nie
wymyka się Prawu”.
Zgodnie z tym Prawem, każdy skutek zachodzący w fizycznym świecie ma swoją przyczynę w świecie umysłu. Potęga Myśli sprawia, że wszystkie słowa, które wypowiadamy lub myślimy, powodują ich materializację w świecie fizycznym.

VII. Prawo rodzaju (płci): „Rodzaj jest we wszystkim; wszystko ma swoje męskie i żeńskie pierwiastki; rodzaj manifestuje się na wszystkich płaszczyznach”.
Każdy z nas ma w sobie pierwiastki męskie i żeńskie na płaszczyźnie fizycznej, mentalnej i duchowej. Na planie fizycznym prawo to jest manifestowane poprzez płeć, a na wyższych poziomach przybiera inne formy, lecz jest ono zawsze takie samo. 


Zachęcam Cię bardzo serdecznie do lektury Kybalionu i Praw Hermetycznych. Podziel się z nami swoją własną interpretacją tych Praw i obserwacjami wynikającymi z ich funkcjonowania w Twoim życiu .



 
Martuśka

W imieniu ekipy Szerokiej Perspektywy Dublin

PS Wszystkie cytaty pochodzą z Kybalionu




Jeśli chcesz dowiedzieć się jakie warsztaty organizujemy wkrótce, zerknij tutaj

niedziela, 11 września 2016

Szeroka Perspektywa Dublin zaprasza na warsztaty NLP 23.09.16 (piątek)



NLP – genialna, naukowa forma olśnienia

Bardzo trudno jest powiedzieć w jednym a nawet pięciu zdaniach co to jest NLP. Dla mnie jest to odkrycie lepszego sposobu komunikacji ze sobą samym oraz innymi, po to by mieć większą kontrole nad swoimi emocjami i zachowaniami i by lepiej zrozumieć siebie nawzajem.

NLP to programowanie neurolingwistyczne (neuro-linguistic programming), dzięki któremu można zrozumieć dlaczego zachowujemy się właśnie tak, a nie inaczej, dlaczego akurat tak myślimy i jakie są ukryte przyczyny naszych decyzji.

NLP można wykorzystać do rozwiązywania swoich problemów i wprowadzania różnych zmian w swoim życiu. To prosty i świetny środek na wzmacnianie motywacji, samoświadomości i wiary we własne siły.

Jak działa nasz układ nerwowy? Jakiego języka używać w rozmowach z samym sobą i otaczającymi nas osobami? Dlaczego irytują nas te same zachowania i sytuacje? Dlaczego w kłótniach wypominamy cos co zdarzyło się dwa lata temu?  Jak pokonać fobie? Jak zakotwiczyć dobry nastrój? Czy nawet jak przestać nałogowo pic coca-cole albo jeść chipsy?

O tym oraz przede wszystkich o mechanizmach jak działa nasz mózg i jak go zaprogramować, by działał tak aby było nam dobrze, byśmy się spełniali z życiu i byli szczęśliwi.

Wszystko to banalnie prosto brzmi i w sumie jest proste, gdy pozna się strategie naszych działań.  



Zapraszamy na wykład i rozmowę 


prowadząca spotkanie Karolina Schlagner i ekipa Szerokiej Perspektywy Dublin


Przyjdź i spędź z nami ten wieczór :)






23.09.2016 godz. 19.00

wstęp: 5 euro
Biblary - Polska Biblioteka w Dublinie,
5 Belvedere Place, Dublin 1 (jest to nowy adres biblioteki)

BYOB, czyli Bring Your Own Biscuits, przynieś swoje własne ciastka i podziel się z innymi :-)
 
rezerwacja: szerokaperspektywadublin@gmail.com
Ilość miejsc ograniczona, warsztaty mają charakter kameralny  



wtorek, 2 sierpnia 2016

Garść Inspiracji



"Cel jest to marzenie z datą wykonania". Napoleon Hill



"Cokolwiek potrafisz lub myślisz, że potrafisz, rozpocznij to. Odwaga ma w sobie geniusz, potęgę i magię". Johann Wolfgang von Goethe



 
"Jesteś projektantem swojego przeznaczenia. Jesteś jego autorem. Sam piszesz historię. Pióro tkwi w Twoim ręku, a wynik zależy od tego, co wybierzesz". Lisa Nichols



"Wyobraźnia jest początkiem tworzenia. Wyobrażasz sobie to, czego pragniesz, chcesz tego, co sobie wyobraziłeś, i w końcu tworzysz to, czego chcesz". George Bernard Shaw

poniedziałek, 25 lipca 2016

Czym są fochy i jak sobie z nimi radzić?




Od dawna fascynowały mnie fochy. Szczególnie moje własne. Byłam pod wielkim wrażeniem mojej fochowej kreatywności, częstotliwości i łatwości wpadania w ich pułapkę. Zastanawiałam się, czy życie bez fochów jest możliwe i dlatego zaczęłam rozpracowywać ten temat. Fochy są często wyśmiewane i lekceważone. Według mnie niesłusznie. Takie zachowania bardzo utrudniają życie i to nie tylko osobom trzecim, dotkniętym czyimś fochem, ale głównie samej ofierze własnego focha. Wszystko to potrafi zepsuć nam dzień, tydzień, przyjaźń, relacje etc dlatego jest to ważna sprawa. Dzisiaj zebrałam wszystko w jeden artykuł. Poniżej mam dla ciebie porcję ciekawych rzeczy, jakich być może nie wiedziałeś do tej pory o fochach. Skąd się biorą, jak działają i jak sobie z nimi radzić.


Czym są fochy ?

Jest to sposób okazywania złości i negatywnych emocji, głównie poprzez bierną agresję. Mam tutaj na myśli unikanie konfrontacji, ograniczenie lub zanik komunikacji, sabotaż, ponury nastrój, ogólne wycofanie i zmniejszenie zażyłości w relacjach. Osoba fochująca  odgradza się od innych grubą, szklaną  ścianą. Sytuacja jest męcząca i często trudna do zniesienia dla obu stron. Dodatkowo długotrwałe, nieracjonalne fochy mogą czasami być objawem emocjonalnej niedojrzałości, nieradzenia sobie z własnymi emocjami.

Przyczyny fochów:

  • Niespełnione oczekiwania, np. nie wydarzyło się coś, co miało się wydarzyć.
  • Niezadowolenie z tego co się stało, bo stało się coś, co nie miało się stać.
  • Niezaspokojone potrzeby.
  • Trudności z asertywnością.
  • Niskie poczucie wartości.
  • Brak zaufania do samego siebie.
  • Trudności z radzeniem sobie z własnymi emocjami, myślami, z reakcjami na zaistniałe wydarzenia lub ich brak.

Jak radzić sobie z fochem własnym, czy cały świat kręci się wokół mnie?

Jeśli dopadł cię foch, zapoznaj się z następującymi  punktami:

  1. Jest ci teraz trudno. To jest totalnie ok. Czasami tak jest.
  2. Nie rób z siebie ofiary. Zamiast pogrążać się w cichym fochu, rozpracuj go, odpakuj, dowiedz się jaka jest jego przyczyna. Często już samo uświadomienie sobie przyczyny pomaga.
  3. Zapytaj siebie jakie korzyści i jakie straty przynosi ci teraz twój foch?
  4. Zrób pierwszy krok. Bądź aktywny. Tak długo jak pozostajesz bierny, siedzisz w szponach focha. Zrób zatem coś. Porozmawiaj. Zakomunikuj swoje potrzeby, swoje niezadowolenie, oczekiwania. Często nikt nawet się nie domyśla czego potrzebujesz, zanim sam tego nie powiesz. Bądź szczery.  Masz do tego prawo.

Jak poradzić sobie z fochem drugiej osoby?

  1. Upewnij sie czy to rzeczywiście jest foch.
  2. Dowiedz się jaki jest jego powód (pomoże ci w tym wyliczanka powyzej). Leczenie focha zaczyna się już w momencie samego wyartykułowania tego, co jest jego przyczyną. Czasami to wystarcza.
  3. Porozmawiaj. Szczera rozmowa to najlepszy sposób. Pamiętaj, że chodzi tutaj o emocje. Staraj się być empatyczny. Wczuj się w sytuację drugiej osoby. Staraj się zrozumieć jak ona się czuje. Następnie przedstaw swój pogląd na daną sprawę, swoje argumenty. Wiele fochów powstaje w wyniku słabej komunikacji, niedomówień, nieporozumień czy nieuważnego słuchania. Kolejnym powodem może być nieznajomość potrzeb drugiej osoby czy też nieznajomość jej języka miłości.

Jeśli osoba nie chce rozmawiać, możesz wyrazić chęć podjęcia rozmowy i rozwiązania sprawy. W ten sposób pokazujesz, że zarówno osoba jak i to, co ona teraz przeżywa jest dla ciebie ważne - nie bagatelizujesz ani jej, ani jej uczuć.

Jak rozpuścić focha jednym zdaniem?

Pozwól sobie być sobą, a innym innymi.


PS. Jeśli chcesz dowiedzieć się jakie warsztaty organizujemy wkrótce, zerknij tutaj

Pozdrawiam i powodzenia,

We własnej osobie Anna,
W imieniu załogi Szerokiej Perspektywy Dublin

niedziela, 17 lipca 2016

Bycie tu i teraz - czy to dla mnie?

Słyszałeś pewnie nie raz o tym słynnym byciu tu i teraz, o oddychaniu i koncentrowaniu się na chwili obecnej. No tak, na pewno słyszałeś, bo wiele się o tym mówi. Tylko że trudniej z wykonaniem, ponieważ chociaż wydaje się to nawet interesujące, to jednak nie na tyle, by sobie tym TERAZ zaprzątać głowę, i… odkładamy to ( o ironio!!!) na później :)


Dziś proponuję Ci przyjrzeć się temu bliżej, nie żebyś od razu musiał próbować, nie, nie - spokojnie. Najpierw zobacz czym jest bycie tu i teraz, i sam zdecydujesz czy przypadkiem dla swojego własnego komfortu nie warto spróbować :)


W naszym codziennym życiu, biegu do pracy, z dzieckiem do przedszkola, w biegu do szkoły czy też na wakacjach, mamy wciąż czymś zaprzątniętą głowę. Wciąż myślami jesteśmy gdzieś „tam”, a rzeczy robimy często automatycznie. Znamy je doskonale, wiec nie koncentrujemy się na nich, bo na czym się koncentrować? Na szybkim wstawaniu z łóżka po 15 tym dzwonku budzika? Na myciu zębów czy przygotowywaniu śniadania? Zamykaniu drzwi? Itd itp… Przecież to wszystko znamy dokładnie, robimy automatycznie dzień w dzień.

Biegnąc do autobusu z kawą w ręku, nie zwracamy uwagi na to kogo i co mijamy, bo przecież się spieszymy, mamy priorytet: być na czas w pracy. No i ok, tylko czy nasz dzień nie dawałby nam więcej satysfakcji, spełnienia i radości, gdybyśmy rozpoczęli i przeżyli go trochę inaczej niż zwykle? Ale jak? Jeśli już na dzień dobry jesteś nie w sosie, że trzeba tak wcześnie wstać, że znów do pracy, że znów to samo, stres itd. itp., to cały dzień będzie właśnie taki, nie w sosie. A jak będzie wyglądać Twój następny dzień? Dokładnie tak samo, jak go sobie dziś wymyślisz. Pamiętasz?


TWOJE MYŚLI TWORZĄ TWOJĄ RZECZYWISTOŚĆ


Więc, żeby myśli były pozytywne, należy się ZATRZYMAĆ i pomyśleć pozytywnie. Jeśli nie będziesz mieć świadomości, że to Ty sam wybierasz swoje myśli i wkręcasz się albo w pozytywne, albo w negatywne, to zazwyczaj będziesz myśleć negatywnie i zawsze wszystko będzie be, zawsze będzie to czyjaś wina, że Ci coś nie wyszło. A tak być nie musi! Zatrzymaj się na chwilę, albo inaczej, jak tylko otworzysz rano oczy, nie wstawaj od razu wściekły z myślą, że pewnie leje, albo że szef się dziś znów do czegoś przyczepi, albo, że…. POCZEKAJ Z TYM, ZRÓB INACZEJ TYM RAZEM. Możesz nastawić budzik wcześniej, żeby nie stresować się spóźnieniem do pracy. I jeszcze w łóżku powitaj nowy dzień, przypomnij sobie, że ma on tylko 24 godziny i tylko od Ciebie zależy jak je wykorzystasz. Czy pozwolić komuś, by Ci je zrujnował, czy pójść w kierunku uprzyjemniania sobie i innym tych 24 godzin. Weź głęboki oddech, uśmiechnij się do siebie i powiedz sobie za Ewą Foley:


''DZIŚ JEST PIERWSZY DZIEŃ RESZTY MOJEGO ŻYCIA!''


Wstanę zatem z uwagą, przygotuję spokojnie zdrowe śniadanie dla siebie samego, lub też dla całej rodziny, z uśmiechem i (uwaga!) z uwagą zjem/zjemy poranny posiłek i tym razem będę zwracał swoją świadomość jak często tylko się da (kiedy sobie przypomnę) na szczegóły, które normalnie nie mają dla mnie żadnego znaczenia. Będę tu i teraz całym sobą, w możliwie każdej chwili… Nie jesteś do tego przyzwyczajony, pewnie nie raz będziesz się przyłapywał na odbieganiu myślami w przyszłość (martwieniu się, co będzie gdy…), lub też wracaniu do przeszłości (wkręcaniu się w stare urazy, bo on/ona mi coś tam kiedyś zrobił/a). W obu przypadkach na zdrowie Ci to nie wychodzi, a tracisz najwartościowszą chwilą obecną, właśnie tu i teraz. To w chwili obecnej jesteśmy teraz, tylko teraz masz możliwość obserwowania wszystkiego, co wokół Ciebie się dzieje: słuchania szumu morza, ulubionej muzyki czy śmiechu dziecka, powąchania kwiatów z ogródka sąsiadów i rozkoszowania się pysznym obiadem czy też soczystą, słodką pomarańczą, właśnie teraz masz możliwość powiedzieć komuś coś miłego lub nawet, że jest dla Ciebie bardzo ważny. Jutro, nawet za minutę może być już za późno… Pomysłów na początek jest mnóstwo, najważniejsze jest wracać myślami do chwili obecnej najczęściej jak tylko się da :) Obserwować, czuć, patrzeć, akceptować…



Na początek możesz postanowić :

- dziś mijając sąsiadkę na schodach, oprócz zdawkowego dzień dobry, uśmiechnę się do niej i dodam coś miłego, spojrzę na nią i wyrażę swoje zainteresowanie i sympatię
- zwrócę uwagę na smutną minę koleżanki w pracy, która nigdy nie narzeka, ale dziś chyba coś jest nie tak, warto zapytać, czy nie chce pogadać
- w przerwie na lunch wybiorę się w inne miejsce, niż zwykle, żeby odkryć ze zdziwieniem nową kafejkę
- zadzwonię do 3 dawno nieodwiedzanych znajomych i serdecznie zapytam co u nich słychać
- kupię niewielki upominek komuś kogo lubię i wręczę mu niespodziewanie
- dziś też zrobię mocne ćwiczenie – napiszę listę wdzięczności: wszystkich rzeczy, za które jestem wdzięczny: od pysznej kawy, którą teraz pije do wspaniałych przyjaciół, których mam wokół siebie
- jestem pewna, że kolejne przykłady same do Ciebie przyjdą…. :)


Możliwości jest tak wiele…. A to, co dostajesz w zamian czyli totalna świadomość tego, co się wydarza wokół Ciebie jest niewspółmiernie większa od ciągłego biegu i stresu, oraz wrażenia, że wszystko się dzieje poza Tobą. Stale się spieszysz i dosłownie gonisz za szczęściem, odpoczynkiem i spokojem.

Szczęścia nie znajdziesz gdzieś tam i kiedyś tam, ono jest tu i teraz… Bądź więc tu i teraz, uśmiechnij się do nieznajomej osoby i życz jej miłego dnia :)


Ja Tobie również życzę miłego dnia :)
Ellie,
W imieniu szerokiej Perspektywy Dublin

PS. Jeśli chcesz dowiedzieć się jakie warsztaty organizujemy wkrótce, zerknij tutaj



niedziela, 10 lipca 2016

Zrób sobie Raw Food weekend



Taki mały eksperyment. Kilka tygodni temu załoga Szerokiej Perspektywy Dublin wybrała się na wspólny weekend. Gdzieś na wieś. Do małego gospodarstwa agroturystycznego. A wszystko po to, by trochę odpocząć i poeksperymentować z wegańską dietą surową po raz pierwszy w życiu.
Zabrałyśmy ze sobą:
  • wyciskarkę do soków i blender
  • mnóstwo warzyw, owoców i orzechów
  • kilka przepisów
  • dużo entuzjazmu, otwartości i ciekawości tego, co nowe i nieznane

Co nas zaskoczyło, a przy tym obaliło kilka mitów krążących wokół raw food?
  1. Wcale nie byłyśmy głodne, ani przez chwilę.
  2. Samo przygotowanie i przyrządzanie potraw nie zajęło aż tak dużo czasu ile się spodziewałyśmy. Szło naprawdę szybko i sprawnie.
  3. Sprzątanie i zmywanie było o wiele łatwiejsze i przyjemniejsze niż zazwyczaj.
  4. Wcale nie byłyśmy apatyczne i zmęczone, wręcz przeciwnie - rozpierała nas energia.



Rezultaty weekendowego eksperymentu, czyli co robimy dalej z raw food?
  • część załogi stwierdziła, że dieta surowa nie spełnia ich oczekiwań
  • część postanowiła wprowawdzić więcej raw food do swojej tradycyjnej diety
  • prawie połowa Szerokiej Perspektywy przeszła na taki sposób żywienia i stosuje go z powodzeniem w 80%+ już od kilku tygodni!
  • na razie wśród nas  nie ma ani dietetyków ani kucharzy, za to stwierdzamy zgodnie, że dla nas jest to dieta lekka, łatwa i przyjemna
  • trzy dni eksperymentowania były dla nas świetną przygodą, nasze ulubione przepisy znajdziesz na końcu artykułu.

Ten artykuł nie jest pracą badawczą na temat kilku królików doświadczalnych, które jadły marchewki i sałatę przez cały weekend. Jest raczej opisem naszego weekendu z wegańskim twistem. Z pewnością wegańska dieta surowa nie jest dla każdego. Zanim zdecydujesz się na zmianę diety, poczytaj o tym. A tymczasem jeśli masz ochotę na zmiany, chcesz czegoś nowego i ekscytującego to spróbuj. Możesz na przykład zorganizować sobie w domu Raw Food Weekend. Pobawić się w szefa kuchni i wypróbować dania, których nigdy dotąd nie jadłeś.
Miłego eksperymentowania !



Dziękuję serdecznie następującym osobom za ich kulinarną twórczość w internecie:  RAWstauracja i Ewelina Stepnicka.  Byliście dla nas wspaniałą inspiracją tego weekendu.



Przepisy Raw Food od początkujących


Śniadanie:
  • Zblenduj jednego banana ze szklanką wody i dwoma daktylami. Tak powstałe mleko posyp garścią suszonych morw
Zupa cukiniowa:
  • Zblenduj jedną cukinię, pół ogórka, pół awokado z odrobiną selera naciowego, soli i pieprzu i odrobinę chilli. Zupę posyp pestkami dyni i słonecznika
Budyń czekoladowy
  • Zblenduj: namoczone przez kilka godzin nerkowce z bananem, odrobiną wody, miodu i wanilii. Budyń posyp posiekanymi migdałami
Gruszkowe rafaello
  • Pokrój w dużą kostkę gruszki, dodaj cynamon, rodzynki i sporo wiórków kokosowych

Kokosanki
  • Zmieszaj razem: 200g wiórków kokosowych, 2 łyżki kakao, 2 łyżki miodu i 2 łyżki oleju kokosowego. Z tak powstałej mieszanki staraj się zrobić kulki. Włóż je na 1 minutę do zamrażalnika, i ponownie uformuj. Pomoże Ci w tym wcześniejsze schłodzenie


Pesto bazyliowe
  • Przygotuj makaron: cukinię pokrój we wstążki używając noża do obierania ziemniaków
  • Zblenduj pesto: orzechy włoskie, oliwa, sporo bazylii, trochę szpinaku i zielonej pietruszki, sól, pieprz


fot. Iza Gojko
fot. Iza Gojko
fot. Iza Gojko
 
fot. Iza Gojko

PS. Jeśli chcesz dowiedzieć się jakie warsztaty organizujemy wkrótce, zerknij tutaj



Pozdrawiam i powodzenia,


We własnej osobie Anna,
W imieniu załogi Szerokiej Perspektywy Dublin